Simplicity
WP Temat miesiąca Partner dodatku
Drogich kredytów nie warto spłacać kolejnymi kosztownymi kredytami. To rozwiązanie droższe, a na dodatek – nie rozwiązuje żadnych problemów. Zamiast tego lepiej spojrzeć z perspektywy… karty kredytowej.

Problem ze spłatą raty, kolejnej transzy kredytu lub szybkiej pożyczki? To się zdarza. Każdemu może zdarzyć się niespodziewany wydatek w ciągu miesiąca. Ratunkiem nie powinien być jednak kolejny kredyt czy – co gorsza – szybka pożyczka. Dlaczego? Bo to rozwiązanie zbyt drogie. Problemy ze spłatą trzeba rozwiązywać w odwrotnym kierunku – obniżyć ratę, a jednocześnie – nie przepłacać.

Pożyczasz 10 tysięcy. Ile więcej musisz oddać?

Najłatwiej to pokazać na przykładzie. Jan ma dwa kredyty – jeden na 1 tys. zł, drugi na 7 tys. zł. Do spłaty w sumie pozostało blisko 6,5 tys. zł, miesięczna rata wynosi w sumie ponad 730 zł. Oba kredyty mają RRSO (to Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania) na poziomie blisko 20 proc. W sumie za pożyczone 8 tys. zł Jan musi oddać dodatkowe 800 zł. W ostatnim miesiącu Jan zalał sąsiadom mieszkanie i postanowił naprawić szkody z własnej kieszeni. Nieco pustej, ale innego wyboru nie ma. Efekt? Mniej pieniędzy w portfelu na bieżące wydatki i ciążące na głowie dwa kredyty. To sytuacja mało komfortowa.

Jan uznał, że najlepiej będzie, gdy… weźmie kolejny kredyt. Spłaci sąsiadów i pozostałe dwa zobowiązania za jednym razem. Zdecydował się na kwotę 10 tys. zł. Co usłyszał w bankach? Sprawdziliśmy oferty dwóch większych banków.

Bank A: Gdyby Jan wziął 10 tys. zł na dwanaście miesięcy, to musiałby przygotować się na ratę w wysokości 879 zł złotych. To prawie 200 zł więcej niż płaci w tej chwili. Taką ofertę usłyszał w jednym z banków, w którym już miał konto. Gdyby nie był klientem – zobowiązanie byłoby jeszcze wyższe. Urosłoby do 920 zł miesięcznie. W ciągu zaledwie roku Jan musiałby oddać o blisko tysiąc złotych więcej, niż pożyczył. RRSO takiego kredytu gotówkowego to blisko 20 procent.

Jan długo szukał i znalazł jeszcze jedną ofertę. Z pożyczonych 10 tys. zł miałby do oddania 10 699 zł. Oprocentowanie takiego kredytu to 8,99 procent. Jego miesięczna rata wyniosłaby 874 zł. To wciąż prawie 150 zł więcej niż płaci obecnie. A przecież Jan ma prosty cel – wyjść na prostą i nie płacić o wiele więcej.

W trzecim banku naszemu bohaterowi zaproponowano kredyt konsolidacyjny.

Kredyt konsolidacyjny to propozycja dla osób, które mają kilka zobowiązań i chciałyby je połączyć w jeden kredyt z niższą ratą. W efekcie nie trzeba pamiętać o różnych terminach spłat – liczne zobowiązania są łączone w jedno. Z reguły do uzyskania jest wyraźnie niższa rata i dłuższy okres spłaty. Co istotne, konsolidacji podlegają nie tylko pożyczki gotówkowe.

Koszt? 914 zł przy kredycie w wysokości 10 tys. zł na 12 miesięcy.

Pożyczasz 10 tysięcy, oddajesz 10 tysięcy

Znaleźliśmy jednak inny sposób na pozbycie się rosnących rat kredytowych – i to nawet kilku. Bank Citi Handlowy wystartował z promocją łączącą kartę kredytową Simplicity z ofertą kredytu konsolidacyjnego. To oferta zarówno dla osób, które poszukują gotówki na bieżące wydatki, jak i szukają sposobu na zmniejszenie comiesięcznej raty już spłacanych zobowiązań. Karta kredytowa jest w tym wypadku niczym kredyt konsolidacyjny – z limitem do 10 tys. zł. Czas spłaty rozłożony jest na 12 miesięcy, RRSO wynosi dokładnie 0 proc. Zerowa prowizja, zerowe odsetki, zerowy koszt otrzymania karty kredytowej.

Chcesz mieć kartę kredytową? Masz kartę kredytową. Chcesz skorzystać z kredytu konsolidacyjnego? Możesz do tego wykorzystać wspomnianą kartę. W ramach jednego "plastiku" dostępne są dwie funkcje. I skorzystanie z jednej opcji wcale nie blokuje drugiej.
Oczywiście zobowiązań za nas nikt nie spłaci. Jednak, zamiast ratować się nowymi kredytami, można po prostu zmniejszyć miesięczne raty. Łącząc kilka kredytów w jeden, możesz spłacać jedną ratę zamiast wielu. Jeżeli taka możliwość nic nie kosztuje – jak w przypadku oferty Simplicity – to dlaczego nie korzystać? Na rynku dostępne są kredyty konsolidacyjne, jednak nie oferują zerowego oprocentowania. Gdyby Jan wybrał opcję z kartą kredytową, jego rata miesięczna wyniosłaby 833 zł. To najtańsza możliwa opcja na rynku.

Karta Simplicity a kredyt

RRSO karty kredytowej wynosi dokładnie 0 proc. A to oznacza, że spłacając każdą ratę, spłaca się jedynie pożyczony kapitał. Nie ma prowizji, nie ma oprocentowania. Korzystając z 5 tys. zł, na karcie kredytowej Simplicity do zwrotu będzie 5 tys. zł w ciągu 12 miesięcy. Comiesięczna rata wyniesie 416 zł. Oferta obowiązuje od 20 listopada 2018 roku do 21 maja 2019 roku.

Warto dodać, że w takim układzie zyskuje się jeszcze dodatkowe możliwości. Po pierwsze – karta kredytowa nie ma żadnej opłaty rocznej. Dodatkowo Citi Handlowy nie pobiera opłat za powiadomienia SMS. Efekt? Dzięki bezpłatnym powiadomieniom SMS zawsze wiesz jakich transakcji dokonałeś i jaki jest twój limit zadłużenia. Kartę bez problemu można podpiąć do telefonu i płacić w ramach Google Pay.

Jak skorzystać z darmowej karty kredytowej?

Po prostu aplikuj o kartę kredytową Citi Simplicity – wypełnij formularz, a doradca oddzwoni i pomoże złożyć wniosek, jeżeli jesteś zainteresowany konsolidacją innych zobowiązań. Podczas rozmowy z doradcą podaj kwotę zadłużenia, które chcesz spłacić, oraz numer swojego konta, na które trafią środki. W ciągu 2 dni roboczych od otwarcia karty środki z limitu karty zostaną przelane na twoje konto. I wtedy każdy może z nich samodzielnie spłacić zadłużenie w innych bankach.

Podstawowe wymagania są krótkie. Z oferty mogą skorzystać osoby, które mają minimum 18 lat. Minimalny dochód netto to 1200 zł. Jednocześnie trzeba udowodnić zatrudnienie w obecnej firmie przez minimum 3 miesiące. Dla osób z działalnością gospodarczą sytuacja jest inna: działalność musi być prowadzona przez minimum 2 lata, minimalny dochód to 2,5 tys. zł netto.
Oferta dostępna jest wyłącznie dla nowych klientów. Przyznanie karty kredytowej uzależnione jest od pozytywnej oceny zdolności kredytowej przez Bank Handlowy w Warszawie.